poniedziałek, 29 czerwca 2015

DIY: Felt Food. Wiśnie i winogrono.


Trzecia odsłona filcowego jedzenia. Dzisiaj zapraszam na owocową mieszankę: wiśnie z winogronem. Do zrobienia tych dwóch owoców z filcu nie potrzeba wielkich umiejętności. Wystarczy oczywiście filc, klej na gorąco, trochę wypełniacza i igła z nitką. Tym razem klejenie, wypełnianie i kombinowanie również zajęły mnie tak mocno iż niewiele jest zdjęć z powstawania. Ale to nic, damy radę bez nich. Łapcie filc w dłoń, podgrzewajcie pistolet z klejem i do dzieła.

wtorek, 23 czerwca 2015

DIY: Brokuł, który nigdy nie zwiędnie. Felt food.


Filcowego jedzenia ciąg dalszy. Dzisiaj na talerzu brokuł. Niestety zdjęć z jego powstawania jest bardzo mało....a tak naprawdę w ogóle ich nie ma. Wszystko przez to, że sama wątpiłam, iż brokuł się uda, będzie 'zjadliwy' i choć trochę podobny do tego z ryneczku.
Skoro nie ma zdjęć, nie pozostało mi nic innego jak opisać w jak najlepszy i najbardziej zrozumiały sposób proces jego powstawania. 
A oto dzisiejszy bohater: 
Ale zacznę od czegoś niezbędnego by takiego brokuła zrobić. Od filcowych kulek.

piątek, 19 czerwca 2015

DIY: 23/06 Dzień Ojca. Zrób sam prezent dla Taty!


23 czerwca Dzień Ojca- kolejny powód do narzekania na brak prezentowych pomysłów. Ja z siostra od tygodnia zastanawiamy się co kupić Tacie. Niestety laurka od nas chyba nie zostałaby doceniona. Ale to nie o moim Tacie zamierzam dzisiaj napisać.

Tato Leonka jeżeli chcesz mieć we wtorek niespodziankę, NIE CZYTAJ DALEJ!!

środa, 17 czerwca 2015

DIY: Felt food. Makaron i jajo sadzone.


Pierwszy post z całego filcowego warzywniaka. To właśnie on-filc był przyczyną takiej nieobecności na blogu. Ale wracam. Z warzywami, owocami i filcem! A skąd pomysł na warzywniak? W szyciu i samodzielnym wykonywaniu prezentów jest taki cudowny składnik, przez który aż chce się parzyć klejem i kłuć igłami. Mam tu na myśli radość i błysk w oku obdarowanego. Warzywniak robiłam z myślą o pewniej 6-cio latce, która uwielbia bawić się kuchnią i przyrządzać różne dania "na niby". Dzieci bywają najlepszymi krytykami, zawsze mówiącymi dokładnie to co mają na myśli. Dlatego drżę i oczekuję co powie. Mam nadzieję, że już za kilkanaście dni ten błysk w oku zobaczę u niej.

Tylko uwaga, to wciąga. Im więcej owoców i warzyw robiłam tym bardziej chciałam zrobić nowe i inne i w większej ilości. Tak, to zdecydowanie przez filc długo nic tu się nie działo.

Zaczynam od najprostszego: makaron i jajko sadzone.

piątek, 12 czerwca 2015

Kuchnia: Kompot z rabarbaru. Super szybki, super łatwy, super smaczny!


Bardzo długo nas tu nie było, leń złapany na wakacjach za bardzo się u nas zadomowił. Powód jest jeszcze jeden. Szykuję coś bardzo smacznego, co może pokochać każda dziewczynka uwielbiająca bawić się w sklep lub kuchnię. Niestety zajmuje to każdą wolną chwilę. Już powoli zbieram wszystkie uszytki do kupy, robię zdjęcia więc jeszcze chwila, a tu zagoszczą. Zaopatrzcie się w duuużo filcu :).
Nie wiem co macierzyństwo w sobie ma, ale bardzo motywuje mnie do robienia dżemów (jeżeli wyjdą to też się pojawią), kompotów, a czasem nawet ciast. I tak mocno zmotywowana wracam z warzywem, które bardzo kojarzy się z latem i piękną pogodą- RABARBAREM.