wtorek, 24 listopada 2015

Święta na kraftsach: Mój pierwszy Kalendarz Adwentowy DIY.


W poprzednim poście, w całości poświęconemu Kalendarzowym inspiracjom (link), pisałam Wam, że u nas w tym roku z pewnością znajdą się 24 pudełka, które wystarczy tylko wydrukować i złożyć. Niestety drukarka odmówiła posłuszeństwa, zapowiedziała strajk z powodu braku tuszu i musiałam znaleźć pomysł zastępczy. Z racji czasu, którego co raz mniej pomyślałam, iż najszybsze będą papierowe torebeczki, ozdobione tym co znalazłam w domu.


środa, 18 listopada 2015

Zainspiruj się: Pomysły na Kalendarz Adwentowy. Od pudełek po męskie koszule.

źródło: http://czasdzieci.pl/poznan/wydarzenia/id,66280593.html

Kalendarz Adwentowy chyba każdemu dziecku kojarzy się z niecierpliwością i chęcią wyjedzenia wszystkich 24 czekoladek. Jest to coś co umila wyczekiwanie Świętego i masy prezentów (bo przecież na rózgę nikt nie zasługuje!). W tym roku obiecałam sobie, że Kalendarz Adwentowy wykonam sama. Leon jeszcze nie bardzo kuma o co chodzi i pewnie gdyby go dorwał w swoje zęby z pewnością nic by z niego nie zostało. Jednak oprócz Leona mieszka z nami Pan J, któremu codzienne małe upominki mogą przypaść do gustu.  

Ale do rzeczy! Poszukując inspiracji i pomysłów na swój kalendarz pomyślałam, a nóż widelec i Was zarażę tym pomysłem. Poniżej to co udało mi się znaleźć i skradło moje serce. Kilka propozycji z gotowymi wzorami do pobrania w pdfie więc naprawdę, warto rzucić okiem.

czwartek, 12 listopada 2015

DIY: Sensoryczna kostka dla malucha.


Odkąd szycie stało się moją pasją, staram się, szczególnie dla mini maluszków, podarować coś zrobionego samodzielnie. Dzięki temu mogę doskonalić swoje umiejętności, wymyślać nowe rzeczy i mam nadzieję, że sprawiać radość najmłodszym i ich rodzicom.
Handmade, handmade, handmade to wcale nie takie trudne, a z serduszka i za pół darmo.

środa, 4 listopada 2015

DIY: Marynarskie dodatki. Materiałowa girlanda.


Pewnie nie raz, Mamy kochane, spotkałyście się z materiałowymi girlandami. A to przykuwają uwagę w modnej kawiarni, na pięknych zdjęciach w dziecięcych pokojach czy wystają zza rogu jeszcze modniejszego namiotu tipi. Taaak ja też je tam widziałam i oczywiście nie mogło materiałowej girlandy zabraknąć w pokoju Leona. Materiały do jej zrobienia czekały od czerwca. Dzielę się tą niechlubną informacją gdyż może Wy kopniecie mnie w pupę bym więcej tak się nie obijała! Bo ja sama kopię się, kopię i nic. 

Plan powstał w mojej głowie kiedy zobaczyłam girlandę w gdyńskiej kawiarni Ciuciu Babka (możecie podejrzeć ją tutaj). Wiedziałam tylko, że trójkąty mają nie być jednakowe, żeby pasowały do siebie i jednocześnie były bardzo marynarskie. Ogromny problemem, z którym musiałam się zmierzyć było to jak duże mają być trójkąty/proporczyki by pasowały do okna i żeby nie trzeba było uszyć 20. W końcu wzięłam się w garść. Wyrysowałam kilka rozmiarowych możliwości i trafiłam na wielkość idealną (przynajmniej do naszego okna).